Agata Szymańska- wychowawca zerówki

Wieczór był wyjątkowo ciepły. Mama już się miała kłaść spać, kiedy nagle odeszły jej wody. Po 12 godzinach w szpitalu, 22 października 1990 roku o godzinie 9, przyszła na świat mała Agatka.

W przedszkolu cicha, spokojna i grzeczna. Jako jedyna sprzątała dopóki wszystkie zabawki nie były ustawione tak jak jej wizja to przewidziała. Gdy była w grupie mieszanej pięcio-sześcio latków potajemnie rozwiązywała zadania za starszych kolegów. Uwielbiała przedszkole.

W podstawówce już trochę śmielsza. Poznawała najróżniejsze sposoby na zabicie wolnego czasu. I nie miała go zbyt dużo… Zespół tańca ludowego, tańca współczesnego, zajęcia lekkoatletyczne, unihokej, rajdy piesze, plastyka, orkiestra dęta, szachy… Nie było popołudnia, żeby Agata siedziała w domu i nic nie robiła.

W 2003 roku trafiła w wakacje na półkolonie do Ośrodka Kultury. Z całej palety zajęć do wyboru, wybrała zajęcia teatralne prowadzone przez teatr IT. I tak zaczęła się jej przygoda z teatrem.

W 2004 roku pierwszy raz jako uczestnik wzięła udział w międzynarodowym programie Odysei Umysłu. Odyseja tak ją pochłonęła, że brała w niej udział co roku. Gdy tylko mogła zdobyła Certyfikat Trenera Odysei Umysłu i poprowadziła drużynę jako trener. Później była także przez kilka lat sędzią na konkursie.

1. stycznia 2009 roku  odmienił jej życie o 180 stopni. Na świat przyszła córeczka Zuzia. Największy skarb na świecie. Mimo zwiększonych obowiązków, Agata skończyła technikum informatyczne z wyróżnieniem przyznawanym przez Radę Powiatu Średzkiego –„Indywidualność Rocznika” i zdała maturę.

Wybór studiów był prosty. Pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna. Gdy kończyła studia pierwszego stopnia dwa dni po absolutorium trafiła do szpitala i urodziła drugi skarbek –Izkę.

Teraz Agata ma chrapkę na tytuł magistra i w niedalekiej przyszłości chce zacząć także studia na kierunku logopedia.

Agata uwielbia pracę z dziećmi. Szczególnie różne twórcze zabawy, w których pomysły dzieci mogą wyjść po za schematy i można w nich puścić wodzę wyobraźni. Ta bezinteresowna radość, którą dzieci przekazują, daje jej wiele energii do pracy z nimi. Już się nie może doczekać kolejnego dnia ze Średniaczkami w Przedszkolu ZOO i kolejnej dawki wielkiej bomby wypełnionej po brzegi pozytywną energią :)